2008-09-30 22:48:43 >>
ostatnia notka.....
Tak. To ostatnia notka na tym blogu. Przede wszystkim chciałam wszystkim czytajacym podziekowac za to ze wpadaliscie, czytaliscie, byliscie razem ze mna przez te lata. :**
Bloga załozylam pare lat temu, bedac w rozpadajacym sie zwiazku, potem przezywalam wzloty i upadki. Były lepsze i gorsze dni. Miałam wtedy ogromna potrzebe pisania - wyrzucenia z siebie pewnych rzeczy.
Dzis juz nie mam takiej potrzeby. Osiagnełam swoj cel.....osiagnełam pełnie szcescia. Mam cudowna rodzine. Kochanego męza, ślicznego synka.....
Nie chce mieszac tamtego okresu zycia z tym co mam teraz ......., wiec odcinam przeszłosc gruba kreska :).....i zaszywam sie w terazniejszosci.
.................................................................
Pozdawiam i życze spełnienia marzeń.
*skomentuj* (9)
2008-07-24 23:01:42 >>
meta :)
No i dotrwalismy :)
We wtorek mam termin :) Jak narazie malutki nie pcha sie na swiat i czekamy ...)
Z jednej strony nie moge sie doczekac....a z drugiej sie boje . Koncowka ciazy bardzo meczaca.......mysle ze dobrze by bylo jak by sie w koncu zaczelo cos dziac....:)
pozdrawiam.
*skomentuj* (1)
2008-04-05 12:03:49 >>
6 miesiąc
To prawda, że czas szybko leci . Jeszcze tak niedawno stałam na starcie - z wizją niekończącego się oczekiwania - a za 4 miesiace bedzie meta :))).
Pomału zaczynamy myśleć o wyprawce dla synka . Bez żadnych szaleństw - ale stwierdziliśmy ,że lepiej sobie to wszystko rozłozyc w czasie, na spokojnie niż potem wszystko na raz. Tym bardziej że - zaczynamy od zera. Nie możemy liczyć na gratisy od znajomych czy rodziny - bo albo ktoś ma rzeczy po dziewczynce - albo sam się spodziewa kolejnego dzidziusia i trzyma .
Buszowanie po necie , ze stronami dla najmłodszych sprawia nam ogromną frajde :))). Prawia jak na polowaniu. Kazdy z nasz szuka , czyta fora internetowe, w szczegolnosci opinie a potem konsultacja i wspolne podjecie decyzji. Z tym ostatnim nie mamy żadnego problemu , ponieważ oboje z mężem jesteśmy osobami "praktycznymi" , wszystko "idzie gładko":)))
W tym miesiącu tematem przewodnim jest - łóżeczko :)).
*skomentuj* (1)
2008-01-19 12:12:41 >>
No i mamy Nowy Rok - czas na podsumowanie starego....
Jesni mowią ze 7 to szcesliwy numer , inni ze " kosa" - przynosi pecha ...
Dla mnie rok 2007 był bardzo szczesliwy . Bez zastanowienia moge powiedziec , że był jednym z najszczęśliwszych w moim życiu....
Jestem z siebie zadowolona - duzy postęp w życiu zawodowym jak i osobistym :)
- znalazłam mężczyzne mojego zycia...:)
- odpowiedziałam sobie na wiele waznych pytań , na które nie znałam wczesniej odpowiedzi.
- zmieniłam prace
- zaczełam prowadzic auto :))
- przeprowadziłam sie do nowego M:)
- duzo podrozowałam
- okazało sie ze nasz duet - wkrotce zamieni sie w tercet:))))
- przyjełam oświadczyny....a za pare tygodni powiemy sobie "TAK" ....
Oby Nowy Rok był rownie udany - a przynajmniej nie gorszy - czego sobie i wam życzę !!!!
*skomentuj* (4)
2007-12-24 11:12:06 >>
Życzenia ...

ZDROWICH I POGODNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA ORAZ SPEŁNIENIA MARZEŃ ....
*skomentuj* (0)
2007-10-19 13:55:17 >>
Powoli wszystko zaczyna wracac do normalności..:)))
Przeprowadziłam sie 2 tygodnie temu. Wszystko wyglada super:)) dokładnie tak jak soebie wymarzyłam. Narazie jest "muzealnie" wszystko pachnie nowoscia - farbą .... ale wiem ze z czasem w tym malutkim domku, bedzie rodzinnie i ciepło .
ps..
Narazie jeszcze nie mam dostepu do netu dlatego zadko pisze .... pozdrawiam wszystkich!!
*skomentuj* (2)
2007-10-01 10:59:42 >>
Ta notke poświęcam mojej...... miłości
Wczoraj był dzień chłopaka a także dzień przeprowadzki , w całym tym zamieszaniu zupełnie zapomniałam o Adasiu. Spedzilismy cały dzien razem - przenoszac graty , układajac i sprzatajac. Każda minuta z nim spedzona czy na odpoczynku czy na pracy jest cudowna. Ale nie tak powinno wygladać jego świeto. Mam jednak nadzieje że uda mi sie to jeszcze zrekompensować :)
Adaś ......kochanie moje dziekuje Ci za wszystko za Twoja pomoc, za dobre słowo za troske ......a przedewszystkim za to ze jesteś.
KOCHAM CIĘ BARDZO!
:*
*skomentuj* (1)
2007-08-03 20:05:45 >>
Przegląd miesiąca:
Długo nie pisałam , ciągle coś się dzieje. Generalnie rzadko jestem na necie w domu a w pracy jakoś nie ma czasu - zawsze jest coś do zrobienia.
W nowym dziale szybko się zaaklimatyzowałam :].
Czas przeprowadzki coraz bliżej:). Odliczam dni - chce mieć to już za sobą. Wbrew pozorom etap remontowo-budowlany ( wybieranie , paneli, kafli, szafek itd...) decydowanie gdzie co będzie stać, nie wspominam dobrze..... przede wszystkim żem kobieta .... ciężko było się na cokolwiek zdecydować:) pozatym kasa... - trzeba było iść na kompromisy. Teraz czekam na efekt końcowy - mam nadzieje ze mimo wszystko będzie pięknie :)))....
Szkoda będzie mi tylko moich kochanych sąsiadów....
Ale jak mówią ....nie można mieć wszystkiego..
W zeszłym tygodniu miałam dwie biby.....
Pierwsza- w sobotke skończyłam 27 lat ....prawda że piękny wiek?
No i druga równie ważna .....nasze pół roku z Adasiem !! .... nie wiem jak to się dzieje ale kocham tego człowieka z każdym dniem coraz bardziej i wiem ze to ten jedyny. !! Buziak Kochanie:*
*skomentuj* (3)
2007-07-03 23:04:06 >>
No i po urlopie ...:(
Wczoraj wróciłam z tygodniowego urlopu. To prawda ,że tydzień to za mało - nawet człowiek nie zdąży sie dobrze rozkręcić a już czas wracać :((. Mimo tego że pogoda nas nie rozpieszczała było cudownie. Byliśmy z Adasiem w Karkonoszach :)).
Na początku zahaczyliśmy o Szklarską Porębę ( Szrenica, wodospad Kamieńczyka), potem Karpacz ( wyciąg na Kopę, śnieżka, kotły Małego i Wielkiego Stawu ), Jelenia Góra a na deser Praga :))).
my - w jednym ze schronisk na trasie

"Samotnia" - to maleństwo tuż przy stawie to schronisko w którym mieliśmy noclegi.

"U Fleku" - piwko w Pradze;)

*skomentuj* (7)
2007-06-21 21:23:58 >>
..........aż ciężko uwierzyć.....;)
Prawo jazdy mam od ok. 6 lat, w ciągu tego czasu jeździłam głównie jako pasażer. Spokojna, zrównoważona mająca 100% zaufanie do kierowcy....myślałam sobie jak to kiedyś będzie jak będę miała własne auto. Mówiłam zawsze wszystkim, że będę "niedzielnym kierowcą", że ograniczenie prędkości w moim aucie mogło by sie kończyć na 60 km/h - bo po co więcej , skoro i tak będę żółwikiem na prawym pasie - toczącym się za autobusami i innymi zawalidrogami. I co najważniejsze nigdy nie mogłam zrozumieć mojego taty dlaczego sie tak denerwuje jak prowadzi samochód.
Tak było....
A jak jest?
Auto mam miesiąc...... zrobiłam prawie 1500 km, prędkościomierz w moim aucie mógłby sie ZACZYNAĆ od 60/h ;). Max jechałam 170 :))) - Trąbie na innych, rzadko kiedy korzystam z prawego pasa, irytuje sie jeśli jedzie przede mną żółwik. Ogólnie rzecz biorąc jak wsiadam do auta - wstępuje we mnie diabeł wcielony - a co gorsza wydaje mi się ze to dziedziczne .......hmmmm.
*skomentuj* (1)
2007-06-13 22:05:55 >>
Czemu nie :)
Dziś w pracy dostałam propozycje wsparcia jednego z najbardziej prestiżowych działów w naszym pionie. Nie miałam wiele czasu na decyzje - musiałam dziś dać odpowiedź wiec..... postanowiłam iść za ciosem :)). Na razie oddelegowanie będzie na pół roku...przez ten czas będę mogła zobaczyć jak tam sie pracuje. Są plusy i minusy - najgorsze że tam pracują do 21 - więc na pewno będzie mi sie zdarzać takowy tydzień w miesiącu. Ale z kolei maja więcej sobót wolnych - coś za coś. W każdym bądź razie - DO ODWAŻNYCH ŚWIAT NALEŻY !! :).
A tym czasem myślami jestem już na urlopie ....to już za tydzień !!! :))) CAN'T WAIT !!!!! :))
*skomentuj* (0)
2007-05-22 21:35:12 >>
Pani zmotoryzowana...:))))
Tak, mogę już o sobie powiedzieć :)))). Wreszcie jest już odebrane, zrobione , wypucowane ....gotowe do drogi !! :)- MOJE AUTKO :))) Tak wiec UWAGA nadjeżdżam !!! :)))
PS: (Po 2 tygodniach)......jak człowiek szybko zapomina jak wyglądała codzienna męczarnia autobusem.
*skomentuj* (0)
2007-05-20 21:40:14 >>
Integrity...
Wczoraj byliśmy z Adasiem na integrity - jak zawsze firma zaszalała.
Impreza zamknięta na prawie 3,5 tys osób!! A w programie .... kabaret moralnego niepokoju :))....kombi :))....Jose Torres:))...i tona pysznego żarła ....:))).
żyć nie umierać !!! :)
*skomentuj* (0)
2007-04-15 21:03:17 >>
Nie ma czasu na nudę :)
Z Adasiem nigdy się nie nudzimy. Nie mieszkamy jeszcze razem dlatego tak bardzo cenny jest dla nas czas spędzony razem (nie licząc oczywiście pracy - hehe :) - bo w pracy przecież to nie to samo). Z niecierpliwością czekamy na wekend, kiedy to możemy w miarę możliwości popuścić wodze fantazji, zachcianek i realizować zamierzone plany . Unikamy siedzenia w domu. Nie mogliśmy nie skorzystać z tak pięknej pogody jak dziś wiec raniutko wstaliśmy i wybraliśmy się do Wieżycy. Tam znajduje sie najwyższy punkt całego Niżu Polskiego (329 m n.p.m.) a na nim
Wieża Widokowa im. Jana Pawła II.
Piękne widoki, pogoda , las , jezioro to wszystko czego nam było trzeba po całym tygodniu pracy. Akumulatory naładowane do następnego wekendu:)
*skomentuj* (3)
2007-04-07 19:13:14 >>
Życzenia...
Życzę Wam dużo radości płynącej od Zmartwychwstałego, niech szczęście Was nie opuszcza, ludzie kochają i zawsze się do Was uśmiechają. Spełnienia marzeń ...niech każdy dzień zaczyna sie tak pięknie jak ten.....Wielkanocny.
*skomentuj* (1)